Trzeba rozmawiać! 06.04.16

Totalna władza i totalna opozycja są tak samo złe jak prawicowa czy lewicowa ekstrema. Totalność z definicji wyklucza demokrację. Dlatego postawa zarówno PiSu, jak i Platformy Obywatelskiej jest jak awers i rewers tej samej, złej monety.

Trzeba rozmawiać!

Społeczeństwo istnieje dzięki interakcjom. Banalna prawda, znana nie tylko socjologom. Jedną z kluczowych form interakcji jest rozmowa i choć to też oczywistość, to często jest tak, że o takich jasnych jak słońce prawdach zapominamy.
To smutne, że na sensację zakrawa fakt, że oto lider rządzącej partii, Jarosław Kaczyński, po kilku miesiącach rządów wyraził chęć do rozmowy z opozycyjnymi ugrupowaniami. Nie tylko w zachodnich demokracjach, ale i u nas po 1989 roku była to normalna praktyka, bo dialog to fundament demokracji. Tam, gdzie się nie rozmawia z innymi, w tym przede wszystkim z tymi o odmiennych poglądach, demokracji nie ma lub w krótkim czasie nie będzie.
Dlatego też, choć powinien być to standard, cieszę się, że to spotkanie z Panem Kaczyńskim  się odbyło. Trzeba rozmawiać ze wszystkimi, nawet z tymi, którzy demontują demokrację, ponieważ brak rozmowy powoduje, że stajemy się dokładnie tacy, jak oni. Zaraz po spotkaniu, gdzie poruszano kwestie sytucji wobec Trybunału Konstytucyjnego czy zaostrzenia prawa wobec aborcji, pojawiły się głosy, że oto Pan Prezes "rozgrywa" całą opozycję. Wielu twierdzi, że powtarza zgrany manerw z chwilowym ociepleniem wizerunku tylko po to, by zaraz uderzyć ze zdwojoną siłą. Być może taki jest jego plan. Ale nawet jeśli miałabym się kolejny raz rozczarować to uważam, że warto było się spotkać i podjąc ten dialog z szacunku chociażby do fundamentalnych zasad demokracji, o których napisałam powyżej.
Tym bardziej smuci mnie postawa Pana Schetyny i Platformy Obywatelskiej, która podważa sens tego spotkania i prowadzenia dialogu z Prezesem Kaczyńskim. To też pokazuje, jak blisko jest obu tym partiom do siebie i jak bardzo zainfekowały one polską kulturę polityczną przez te 11 lat ich rządów. Dla nich polityka to wyłącznie wspomniane wcześniej "rozgrywanie" przeciwnika, gra na wrażenia i na słupki poparcia. Wiem, że taka jest polityka, ale wiem też, patrząc na polityków z Europy Zachodniej, że poza tą polityczną maskaradą im jeszcze o coś chodzi.  
Totalna władza i totalna opozycja są tak samo złe jak prawicowa czy lewicowa ekstrema. Totalność z definicji wyklucza demokrację. Dlatego postawa zarówno PiSu, jak i Platformy Obywatelskiej jest jak awers i rewers tej samej, złej monety.
Nasze państwo i nasze społeczeństwo znalazło się w poważnym kryzysie. Nie tylko politycy nie chcą ze sobą rozmawiać, obrzucają się inwektywami i oszczerstwami. Ten fatalny styl stał się powszechny także w codziennych rozmowach Polaków o polityce. Jeżeli okaże się, że to spotkanie z opozycją to kolejny makiaweliczny wybieg Prezesa to i tak uważam, że nie ma innej drogi, jak rozmowa. O dialogu, mówił również Frans Timmermans, wiceszef KE, który ostatnio gościł w Polsce.

Milczenie i totalność mogą doprowadzić tylko do pogorszenia i tak już złej sytuacji w kraju. Nawet jeśli szansa na poprawę jest znikoma, to zawsze jest to szansa.