Mowa nienawiści

Szanowni Państwo.
W związku z rosnącą agresją słowną, z jaką mamy do czynienia zarówno w życiu politycznym, ale także w szeroko pojętej przestrzeni społecznej: w mediach, w cyberprzestrzeni, na ulicach postanowiliśmy powołać Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści i Ochrony Praw Człowieka, złożony z przedstawicieli wszystkich ugrupowań działających w polskim parlamencie.
Zdaję sobie sprawę, sam fakt powołania tego zespołu nie spowoduje, że ta agresja słowna ustanie. Ale my, politycy w różnych partii, ponosimy szczególną odpowiedzialność zarówno za tworzenie atmosfery sporów, która wzmaga tę mowę nienawiści, jak i za to, aby temu przeciwdziałać i zwykłych Polaków łączyć, a nie dzielić.
Po 27 latach budowania demokracji być może właśnie teraz przechodzimy jej pierwszy poważny kryzys. I to nie tylko kryzys instytucji demokratycznych, ale także kryzys demokratycznych i obywatelskich postaw. I choć demokracja opiera się na wolności słowa, to wyraźnie należy rozróżnić wolność słowa od słownej samowolki, która judzi, rani i obraża.  
Członkami naszego zespołu są posłowie Nowoczesnej, ale także wszystkich partii obecnych w parlamencie.

Joanna Scheuring-Wielgus - N - przewodnicząca

Joanna Mucha - PO - wiceprzewodnicząca

Krzysztof Paszyk - PSL - wiceprzewodniczący

Jerzy Polaczek - PiS - wiceprzewodniczący

Barbara Dolniak - N

Henryka Krzywonos-Strycharska - PO

Piotr Liroy-Marzec - Kukiz'15

Adam Szłapka - N

Paweł Kobyliński - N

Ewa Lieder - N

Katarzyna Lubnauer - N

Marek Ruciński - N

Kornelia Wróblewska - N


Mamy nadzieję, że współpracując ponad podziałami uda nam się powstrzymać tę pełzającą wojnę polsko – polską, która jest o tyle niebezpieczna, że już dawno rozprzestrzeniła się ona poza ulicę Wiejską w Warszawie.
Na sam koniec chciałabym podkreślić, że choć Konstytucja RP i podległe jej akty prawne nominalnie zabezpieczają prawa człowieka w naszym kraju, to pomimo istniejących już instytucji widzimy potrzebę współdziałania na poziomie parlamentarnym wobec tych problemów. Stąd też idea powołania tego ponadpartyjnego zespołu. Skoro przykłady idą najczęściej z góry, to czas skończyć z tymi złymi i pokazywać te dobre.