Ani Prawo ani Sprawiedliwość

Ani Prawo ani Sprawiedliwość.
Za oknem zima, a temperatura w Toruniu rośnie z tygodnia na tydzień. Jeszcze na dobre nie rozpoczęła się dyskusja o Centrum Sztuki Współczesnej i słabości zarządzania kulturą w Toruniu, kiedy w minionym tygodniu „Nowości” opublikowały informacje o nieprawidłowościach w jednej z miejskich spółek. Okazuje się, że Toruńska Infrastruktura Sportowa wynajęła ponad tysiąc mkw pod siłownię, fitness i SPA spółce Leader Fit. W spółce, jednym z trzech udziałowców jest żona Grzegorza Górskiego, w tamtym czasie radnego miejskiego Prawa i Sprawiedliwości, pełniącego funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Miasta Torunia. I to jest pierwsza kontrowersja w tej sprawie. Przypomnijmy, że PiS jest w koalicji z Prezydentem i Czasem Gospodarzy i ma swój udział również we władzy wykonawczej. Jak swoje wpływy wykorzystuje widać na przykładzie spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa.
Spółka Leader Fit została zarejestrowana w KRS na początku lutego 2014. Nabór ofert na wynajem przestrzeni w hali na Bema odbył się w grudniu 2013! Ofertę złożyła tylko ta jedna firma. Jak to się stało, że nikt nie wiedział o naborze ofert poza spółką, która w tamtym czasie nie istniała? To kolejna kontrowersja. Ale to nie wszystko. Kapitał zakładowy świeżo założonej spółki wynosi 5 tysięcy złotych. Skąd zatem spółka zdobyła fundusze na zakup urządzeń do siłowni i sprzętu do odnowy biologicznej? Otóż otrzymała dotację od Marszałka, i to w wysokości 250 tysięcy złotych! I to jest następna kontrowersja w tej aferze. Celowo napisałam aferze, bo to jest afera znacznie większa od tego co dzieje się wokół wspomnianego Centrum Sztuki Współczesnej.
Jako radna mogę tylko prosić Prezydenta, aby przedstawił swój punkt widzenia na tą sprawę. Czy rzeczywiście Prezes Skibiński dochował należytej staranności nad powierzonym mieniem? Czy tak krótki okres naboru ofert i fakt , że wpłynęła tylko 1 oferta nie dawał powodów na jego powtórzenie? Wpływ radnych na miejskie spółki jest bardzo ograniczony, więc te, pozbawione są kontroli społecznej. Prezydent jest władzą wykonawczą, w związku z tym, kontrolując spółki, kontroluje tylko siebie.
Ale kontrowersji wokół osoby Pana Grzegorza Górskiego z Prawa i Sprawiedliwości jest znacznie więcej. Prasa donosiła w ubiegłym roku o tym, że za próbą usunięcia placówki Dom Harcerza z kamienicy przy Rynku Staromiejskim również stoi Pan Górski z PiS. Nie udało się wówczas dojść do prawdy, ponieważ wśród lokalnych polityków panowała jakby „zmowa milczenia” w tej sprawie.
Właśnie dlatego na ostatniej sesji Rady Miasta wystąpiłam z wnioskiem do Prezydenta o ujawnienie umów, jakie zawiera Urząd Miasta i miejskie spółki. Jednak  z odpowiedzi jaką otrzymałam od Prezydenta niewiele wynika. Dostałam zestawienie niepełne, bez nazw firm i innych podstawowych danych, z których wynikałoby z kim miasto zawarło umowy. W zestawieniu brakuje oczywiście również umów jakie zawierają miejskie spółki. Mam jednak nadzieję, że doczekamy się w końcu w naszym mieście większej przejrzystości w wydatkowaniu publicznych pieniędzy. Bardzo również liczę na toruńskich dziennikarzy, którzy coraz częściej wykazują się odwagą i opisują nieprawidłowości na szczeblu władz samorządowych.