Kreatywność szansą?

Toruń, pomimo dobrego położenia, bliskości autostrady i potencjału kadrowego, ciągle omijany jest przez zewnętrznych inwestorów. Dlaczego tak jest? Zastanawiając się nad tym, doszłam do wniosku, że problem nie może tkwić w samym mieście skoro wokół co jakiś czas pojawia się jednak jakaś inwestycja komercyjna, dająca miejsca pracy. Problem raczej tkwi w kiepskiej ofercie i mało skutecznym działaniom władz miasta w tym zakresie, co zauważył w swoim ostatnim artykule również Wojciech Giedrys.
Po pierwsze ofertę dla inwestorów miasto powinno przygotować w taki sposób, aby wyróżniała się na tle ofert innych miast. Musimy połączyć w niej nasz kapitał ludzki, specyfikę miasta, uwarunkowania i przygotować ofertę, która sama w sobie będzie atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów. Powinniśmy skupić się w pierwszej kolejności na branżach, które w naszym mieście w niedalekiej przeszłości dobrze prosperowały. A są to np. branża spożywcza, chemiczna czy elektroniczna.  Toruń posiada ogromny kapitał ludzki, wykształcony i doświadczony w pracy w przedsiębiorstwach działających w właśnie w tych branżach. Istniejący w Toruniu współczesny rynek pracy nie wykorzystuje zasobów kadrowych jakie posiada miasto w tym zakresie. Wynika to w szczególności z faktu, iż wiele zakładów działających w przeszłości, przestało funkcjonować, a toruńskie szkoły zawodowe nadal kształcą kolejnych absolwentów. Dlatego jako miasto powinniśmy zastanowić się nad ukierunkowaniem oferty inwestycyjnej na wybranych inwestorów i przedsiębiorców, którzy poszukują wykwalifikowanych pracowników właśnie w tych branżach.
Naszym potężnym kapitałem jest też astronomia i pokrewne dziedziny. Toruńscy absolwenci matematyki, informatyki, fizyki czy astronomii to naprawdę wielki kapitał naszego miasta i potencjał do tworzenia innowacyjnych gałęzi gospodarki. Dlatego powinniśmy wypracować także ofertę dla nowoczesnych branż, które będą dawały miejsca pracy absolwentom tych kierunków.
Szansą rozwoju dla Torunia mogą również być przemysły kreatywne. Myślę tu m.in. o takich branżach jak produkcja filmowa, grafika komputerowa, programowanie i IT, muzyka czy działalność organizacji pozarządowych. Mamy w Toruniu wiele przykładów dobrych projektów z tych dziedzin. UMK dostarcza corocznie świetnych grafików i informatyków. To co charakteryzuje te branże to mobilność tych osób i łatwe adoptowanie się do nowych miejsc pracy. A dobre warunki do rozwoju takich przemysłów może zapewnić Stare Miasto. Przy połączeniu programu rewitalizacji z budowaniem oferty inwestycyjnej, można tutaj zapewnić dopasowane warunki.
Po drugie tę atrakcyjną ofertę trzeba sprzedać. W zeszłym tygodniu media pokazywały Prezydenta Komorowskiego, na wizycie gospodarczej w Japonii. Byli z nim polscy przedsiębiorcy. Podobnych wizyt głowa Państwa odbyła znacznie więcej. To podczas takich spotkań zachęca się potencjalnych inwestorów, prezentuje ofertę i miasto. I bez nich, bez dobrej strategii „sprzedaży” trudno będzie pozyskać jakichkolwiek inwestorów.  Żeby się pojawili, potrzebna jest znacznie większa aktywność władz miasta niż do tej pory. Jeśli to się nie zmieni, Toruń będzie coraz mniej atrakcyjny także do mieszkania w nim.