Cisza wyborcza

Panie Marszałku, Wysoka Izbo.

Tak zwana cisza wyborcza jest fikcją.
Dziwna ta nasza cisza wyborcza. W te ostatnie dwa dni przed ogłoszeniem wyników wyborów wszyscy udają ze nic się nie dzieje: udają radia, TV, internauci. Wiszą plakaty, bilbordy a za granica gdzie głosuje Polonia przed ambasadami odbywa się normalna agitacja.
A w świecie wirtualnym? Pamiętacie słynne kodowanie prze internatów podczas wyborów prezydenckich, w tym polityków nazwisk Golloba i Hampela w 2010? Nawet Adam Hofman łamał w ten sposób ciszę wyborczą. A budynie i bigosy w wyborach prezydenckich? A warzywa z cennikiem w ostatnich wyborach parlamentarnych? To było bardzo śmieszne ale to obchodzenie, wyśmiewanie i zwykle lekceważenie prawa.

Drodzy Państwo! Chciałabym skupić się właśnie na internecie.
Wszyscy doskonale wiemy jak przebiegają kampanie wyborcze. Odkąd ostrze kampanii przeniosło się na internetowe fora, dotychczasowe regulacje straciły jakikolwiek sens. Mamy XXI wiek!
Możemy oczywiście udawać, że jedynym źródłem informacji są dla Polaków media tradycyjne, ale przecież wszyscy wiemy, że udział mediów elektronicznych stale się zwiększa, a ostatnie wybory prezydenckie i parlamentarne są tego najlepszym przykładem.

Internet, który jest przestrzenią informacyjnej wolności, wymyka się obecnemu prawu. Nie możemy w warunkach demokratycznego państwa powstrzymać użytkowników Internetu od wyrażania swojej opinii tak przed, jak i w trakcie trwania ciszy wyborczej, zwłaszcza, że Internet pozwala na zachowanie anonimowości, co – mam nadzieję – szybko się nie zmieni. Cisza wyborcza jest antydemokratyczna i ogranicza wolność słowa.
A skoro prawo nie nadąża za stanem faktycznym – zmieńmy je!
Nie ma bowiem nic gorszego niż prawo lekceważone i wyśmiewane.

Klub parlamentarny Nowoczesnej wnosi zatem projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy, a także ustawy o referendum lokalnym i ustawy o referendum ogólnokrajowym w zakresie zniesienia ciszy wyborczej.

- Uważamy, że obecne regulacje w tej materii są przestarzałe i nieadekwatne do otaczającej nas rzeczywistości.
- Co więcej, podzielamy oparte na badaniach opinie wielu ekspertów, których zdaniem zniesienie ciszy wyborczej zwiększy nie tylko frekwencję wyborczą, ale świadomość dokonywanych przez Polaków wyborów oraz ich poczucie odpowiedzialności za Polskę.
Czy na tej sali jest ktoś, kto tego by nie chciał?

Drodzy posłowie, po pierwsze:
Mniej więcej połowa Polaków nie chodzi na wybory, po czym najczęściej narzeka na jakość rządów. Głęboko w to wierzę, że postulowane przez nas zmiany pobudzą ducha i odpowiedzialności, a rządzącym zapewnią naprawdę silny mandat! Obecnie – że przypomnę – niespełna 20% uprawnionych do głosowania może zapewnić większość parlamentarną.
Taka sytuacja nie sprzyja budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.
Sprzyja natomiast wzajemnej alienacji władzy i społeczeństwa.
Doświadczał tego – i doświadczy – każdy upadający rząd.

 


Ale proszę państwa, kolejny argument.
Cisza wyborcza nie oznacza przerwy w pracach rządu. Rodzi to możliwość faktycznego łamania ciszy wyborczej i prowadzenia agitacji przez partie rządzące. Partie w czasie trwania ciszy pod płaszczykiem wykonywania rządowych zadań dokonywać mogą efektownych, by nie powiedzieć efekciarskich posunięć, jak otwarcie kluczowych inwestycji lub uprawianie medialnej polityki sukcesu. Czy taka sytuacja nie brzmi niektórym znajomo?
Argument ten nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza dziś, gdy niezależność mediów jest przez wiele środowisk – również i przez nas – kwestionowana.

Mam nadzieję, że nasz projekt uzyska szerokie poparcie wśród Pań posłanek i Panów posłów, także tych z Prawa i Sprawiedliwościci!
Całkiem niedawno, bodajże w 2014 roku, Pan minister Zbigniew Ziobro, jak i Pan minister Jarosław Gowin pozytywnie wypowiadali się o zniesieniu ciszy wyborczej uznając ją za przeżytek nieadekwatny dla naszych czasów. Jak rozumiem – teza ta jest ciągle w mocy. No, chyba, że cofnęliśmy się w rozwoju.
Ale to nic! Wątpliwości  ma nawet przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, który kilka miesięcy temu mówił „Warto zastanowić się, czy w dzisiejszych czasach cisza wyborcza ma sens i dodał, że nie wyklucza, że zostanie niedługo zniesiona!”
Panie Posłanki, Panowie Posłowie,
Cisza wyborcza to  teoretycznie czas, który ma służyć wyborcy do zastanowienia się , na kogo oddać swój głos. I to trafny argument. Ale to był trafny! Większość wyborców tak bardzo się zastanawia że w efekcie nie trafia do urny wyborczej.

Przed nami prosty wybór – albo uczynimy pierwszy, skuteczny krok w kierunku aktywizacji obywateli i zwiększenia ich odpowiedzialności za nasz wspólny los, albo ugruntujemy podział na tych, którzy od lat na wybory chodzą i tych, którzy od lat mają je w nosie. Proszę o poparcie naszego projektu